3. Synteza jako podstawowa metoda badawcza w nowej medycynie i biologii. Umiejętność syntezy jako warunek zrozumienia medycyny biologicznej.
Ponieważ to co dalej w tej broszurze powiem będzie budzić wiele kontrowersji chcę te tendencje poskromić niejako już na wstępie. Proszę sobie bowiem uzmysłowić, że dla zrozumienia tej nowej filozofii w medycynie( i w nauce w ogóle) niezbędny jest wysiłek naukowy i duchowy. Niezbędny jest zwłaszcza ze strony medyków i uczonych wąskich specjalności. Te wąskie specjalności są bowiem konsekwencją dalej (niestety) obowiązującej w nauce kartezjańskiej analitycznej metodologii. Analitycznej to znaczy „od ogółu do szczegółu”. W praktyce oznacza to dobrą znajomość szczegółów za cenę nieznajomości organizmu jako całości. Dla medycyny oznacza to nieskuteczność leczenia (bowiem działań objawowych powszechnych w medycynie wąskich specjalności nie nazywamy leczeniem). Dla ekologii zaś oznacza to degradację środowiska życia. Tymczasem organizm człowieka i przyroda jako większy organizm dalej pozostaje całością, tylko całością coraz mniej rozumianą przy takim analitycznym podejściu.
Do zrozumienia tej nowej filozofii w medycynie i nauce w ogóle niezbędna jest umiejętność syntezy!. I tutaj niestety widzę problem. Widział go zresztą już Adam Mickiewicz.
Trzymajmy nerwy na wodzy, zwłaszcza mający różne tytuły i specjalizacje, bo to nie będzie proste. Proszę przeczytać to co mówił już w 1843 roku (150 lat temu) Adam Mickiewicz w swoich wykładach w College de France: „Powiada się, że skoro duch krytyki i analizy znamionujący naszą epokę przeżył się, sposobna pora rozpocząć syntezę, że skoro dawne metody wyczerpały się, pozostaje nam odkryć metodę nową, wynalazczą, czyli genetyczną ”
„Wiedza gotycka wychodząca nagle z drzwi salonu paryskiego byłaby mniejszym cudem niż synteza wykluta w gabinecie literata.”
„Analiza czy synteza nie są to, wiedzcie dobrze, dowolne działania pojedynczej głowy: są to nawyki umysłowe wynikające z moralnego życia myśliciela i mające swe korzenie w duchu czasu. Nie sądźcie, żeby ten sam umysł mógł wedle upodobania i na przemian dokonywać działań analitycznych bądź syntetycznych. Jakżeż człowiek, który strawił życie na postrzeganiu, analizowaniu, drobiazgowym rozbieraniu prawd moralnych i naukowych, ma zdobyć od razu zdolność uogólniania i syntezy?
Ażeby umysł mógł obrać całkiem nowy i przeciwny dawnym swym nawykom kierunek, trzeba, aby jego siła napędowa, jestestwo wewnętrzne dokonało wysilenia duchowego, aby odmieniło swą istotę, aby się odnowiło, odrodziło.” „Proroctwo czy synteza, rzeczy równie obce duchowi wieku, duchowi zwątpienia, rozkładu i krytyki! Rzecz jasna, że w czasach takich jak nasze, aby mogła powstać synteza, musi istnieć człowiek – synteza, różniący się od wszystkich współczesnych swą postawą duchową, a zatem wyższy ponad ducha wieku. Jeżeli wiek uznaje się niezdolnym do syntezy, ten kto da syntezę, może ją znaleźć tylko sposobami nie znanymi mędrcom wieku.”
Takiego właśnie .duchowego wysilenia” ze strony Państwa oczekujemy. Szczególne zaś słowa kierujemy do lekarzy -największych ofiar analitycznej metodologii.
Drodzy Koledzy! Drodzy Lekarze! Ponieważ nie znamy nikogo ze środowiska lekarskiego, kto miałby satysfakcję w niepomaganiu chorym, więc wnosimy z tego, że nie jest z Wami aż tak źle, jak Was często ocenia społeczeństwo. Ponieważ wiecie, że wiele czasu upłynie, zanim akademickie autorytety pojmą te i inne oczywiste prawdy, apelujemy: nie oczekujcie na ewolucję tych ortodoksyjnych instytucji. Przypominamy Wam, że lekarz sprawdza się tylko i wyłącznie poprzez swój stosunek do chorego! To jedyne kryterium tego zawodu! Nie wolno Wam poniecha
żadnych, nawet hipotetycznych metod leczenia (oczywiście za zgodą pacjenta), gdyż to właśnie poniechanie wszelkich prób leczenia jest niezgodne z etyką lekarską. Chorzy giną często przedwcześnie z powodu Waszej bezradności.
Współczesny świat lekarski, niestety, godzi się z tą bezradnością np. wobec chorób nowotworowych, i nie dostrzega, że jedną z jej przyczyn jest nie uszanowanie wolnej woli chorego, który np. domaga się leku z poza oficjalnego lekospisu. Medycyna ugrzęzła dziś w regulaminach, które ograniczają sposoby leczenia tylko do metod konwencjonalnych. Jest to oczywiste zahamowanie postępu medycznego. Niektórzy lekarze, tłumacząc swą niechęć do podejmowania prób stosowania metod niekonwencjonalnych, zasłaniają się etycznymi hasłami i przepisami.
Nic tedy dziwnego, że ich pseudomoralny konserwatyzm wpędza cierpiących w ręce znachorów. Pseudomoralny -ponieważ zgodnie z przysięgą Hipokratesa wszystko, co w przeświadczeniu lekarza może przynieść ulgę choremu i przedłużyć jego życie, winien lekarz wykorzystać, nawet jeśli wie, że jego decyzja będzie niekorzystna w skutkach dla niego samego. Lekarzom trzeba w tym miejscu przypomnieć, że powołaniem lekarza nie jest ani obrona obowiązującego paradygmatu, ani tym bardziej własnego autorytetu. Jest nim tylko (i aż) pomoc choremu z wykorzystaniem dostępnych, a nieszkodliwych środków i sposobów, jakie ludzkość w toku swych dziejów odkryła, usiłując podpatrywać naturę. Niestety, dla najbardziej zadufanych nieistotne są fakty, że np. ten i ów z „nieuleczalnych chorych” żyje i ma się dobrze. Istotne dla nich jest, że sposobów ich wyleczenia nie wykładano na studiach.
Karl Popper, jeden ze współczesnych uczonych opierających swe dociekania na paradygmacie systemowym w dziele „Logika odkrycia naukowego” proponuje poszukiwanie prawdy nie tylko na podstawie wiedzy obiektywnej, lecz przede wszystkim na podstawie wiedzy subiektywnej, zdroworozsądkowej. Racjonalny krytycyzm nie wyklucza stosowania leków, których działania nie można w krótkim czasie udowodnić, choćby ze względów deontologicznych. Oparcie się na logicznej myśli przewodniej jest dlań zdecydowanie ważniejsze, niż oparcie się wyłącznie na wiedzy naukowej.
A co najważniejsze to zapewniam Was, że stosując w swej praktyce choć niektóre elementy i metody medycyny biologicznej, a jeszcze lepiej współpracując z nami uzyskacie zdecydowanie lepsze rezultaty i osiągniecie satysfakcję z uprawiania tego nadal pięknego zawodu
dr Władysław Rybicki
Najnowsze komentarze